Translator

02.05.2015

Polish Spirit Returns


Polski Duch powraca po kilkumiesięcznej przerwie. Blog PD uległ stagnacji, ale w międzyczasie ekipa pracowała nad ciągiem dalszym opowieści. Jakiś czas temu dołączył też do nas nowy rysownik, niebawem zobaczycie na co go stać. Ja do ponad dwudziestu pokolorowanych (i opublikowanych) do tej pory plansz, dołożę jeszcze prawie drugie tyle. Na tym póki co moja przygoda z webkomiksem się kończy. Co będzie dalej zobaczymy. Pracę nad kolorowaniem przygód Karola zawsze będę wspominał dobrze. Współpraca z Tomkiem układała się świetnie, rozumieliśmy się bez słów. Uwielbiam jego styl rysowania (wyrazisty i precyzyjny), nigdy nie musiałem się domyślać co autor miał na myśli, wszystko było nader czytelne. Jedynie zamiłowanie Tomka do dbania o każdy detal (klamki, śrubki etc.) z początku mnie irytowało, bo wiadomo, że im więcej detali, tym więcej będę miał pracy. Z czasem przyzwyczaiłem się do owego cyzelowania najdrobniejszych detali (które świadczą od sumienności i warsztacie rysownika). Lubiłem także pracę nad kolejnymi odcinkami Polskiego Ducha, bo  miałem ciągłe zajęcie i motywację. Kiedy nie kolorowałem kolejnych plansz przestałem też rysować. Myślę że kryzys mam już za sobą i z nastaniem wiosny powoli wraca mi też ochota na nieustanne podnoszenie skilla.
Obiecuję, że ci, którzy śledzili przygody Karola nie będą zawiedzeni, (bo w jego życiu będzie się działo, oj będzie), mam też nadzieję że przybędzie nam nowych czytelników. Spoilerów nie będzie, bo ja tutaj tylko sprząt... ehkm... koloruję. Aha i zmieniła się strona na której publikowany jest PD, znajdziecie go tutaj, albo przejdziecie na nią klikając banner odsyłający po prawej stronie.

5 komentarzy:

  1. Zacna graficzka, trzeba ją pokazać światu :) A co do owych detali, im starszy jestem, tych ich jakoś mniej, przy pierwszym tomie Kamienia tobyś dopiero klął ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Co fakt to fakt. O współpracy z Tomkiem można pisać tylko w samych superlatywach.

    OdpowiedzUsuń
  3. A dzięki, dzięki. Rysunek jakoś szczególnie dopracowany nie jest, bo spieszyłem się by wrzucić cokolwiek z okazji powrotu PD (ale ja juz jestem takim malkontentem, że widzę zaburzoną perspektywę - linia horyzontu nie zgrywa się z oknem z którego wyskakuje PD, pośladek kanciasty, kontury szkła zbyt grube... nic to, poprawiał nie będę), ale jak chcesz ją wrzucić na fanpage PD na fejsie,to nie mam nic przeciwko (jeśli to miałeś na myśli pisząc o pokazaniu owej ryciny światu).

    OdpowiedzUsuń
  4. Robi wrażenie. Podoba mi się dbałość o anatomię mięśni : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki Łukaszu. Odwzorowanie mięśni i cieniowanie to jedne z niewielu rzeczy, które udało mi się opanować w stopniu, który osobiście mnie zadowala.

    OdpowiedzUsuń