Translator

26.11.2015

Thor

Obiecany powrót do analogowego rysowania. Efekt końcowy nie do końca jest tym, co sobie zaplanowałem, ale jak na ponad roczną przerwę w rysowaniu na kartce papieru bez referencji wyszło w miarę znośnie, choć nieco topornie.


A4, cienkopis + PS

07.11.2015

Psylocke

Miało być coś analogowego i własnego, ale w międzyczasie wyszła nowa wersja Krity i musiałem ją przetestować. Do tego zadania idealnie nadawał się rysunek Psylocke autorstwa Tomka. Dołożyłem więc tusz i kolor.


Musiałem się trochę pobawić filtrami, bo na tło dobrałem nieodpowiedni kolor (co zauważyłem po spłaszczeniu warstw), a nie chciało mi się robić wszystkiego od początku.


27.10.2015

DKR

Poniższy rysunek powstał z okazji nadchodzącego komiksu "Dark Knight III: The Master Race", kontynuacji kultowego "DKR" i mniej kultowego "DKR2". Nie spodziewałem się po tym komiksie niczego specjalnego, ale kiedy zobaczyłem pierwsze plansze, szybko zmieniłem zdanie. Andy Kubert wspiął się na wyżyny swoich możliwości (świetny Millerowy sposób kadrowania), Klaus Janson w formie, oby Miller i Azarello nie zawiedli. Swoją drogą ciekawi mnie kto będzie kolorystą (jak znam życie to fuchę dostanie Alex Sinclair). W każdym razie całość zapowiada się nad wyraz smakowicie.


Nie jestem do końca zadowolony z kolorów na moim rysunku, ale to moje początki z Kritą. Dopiero ogarniam pędzle i uczę się tego programu. Ostatnia wersja jest stabilna, ale cholernie pamięciożerna (albo mój zabytkowy komputer nie nadąża, chociaż testowałem też na laptopie, który jest dwa razy mocniejszy i efekty są podobne). Mam nadzieję że wraz z wersją 3.0 nastąpi zapowiadana zmiana i hasło "nasz program będzie szybszy niż PS" nie okaże się tylko czczą gadaniną. Póki co Krita jest średnim zamiennikiem PS, ale posiada coś, czego nie mają inne programy (przynajmniej żaden z darmowych), mianowicie obsługuje z powodzeniem profil CMYK, co jest jego ogromną zaletą.

Tym rysunkiem chwilowo kończę z cyfrowym rysowaniem, które tak naprawdę rysowaniem nie jest, bo pozy tworzę w programie komputerowym. Traktuję to jako pójście na skróty, bo obrysowuję kontur, dodaję tylko cieniowanie, detale mięśni i kostiumy, wcale się przy tym nie rozwijając jako rysownik. Fakt, ładnie to wygląda, proporcje się zgadzają, ale ta technika nadaje się jedynie do tworzenia pojedynczych ilustracji, bo nie wyobrażam sobie stworzenie komiksu w programie 3d z ustawianiem póz do każdego kadru.




10.10.2015

Ezio

Swoją przygodę z serią Assassin`s Creed rozpocząłem zapewne jak większość zapalonych graczy od części pierwszej w 2008 roku. Grałem w najniższych możliwych ustawieniach graficznych i rozdzielczości 1024x768, dopiero wtedy gra działała na moim zabytkowym sprzęcie w miarę płynnie. Po latach zamieniłem platformę do grania z PC na konsolę. Wtedy też powróciłem do serii AC. Kupiłem trójkę a następnie Black Flag. Jako że przygody Edwarda Kenwaya były cholernie solidnym kawałkiem kodu, ale kiepską grą o asasynach, to postanowiłem wrócić do korzeni. Zakupiłem AC Brotherhood i AC Revelations. Ta druga nie miała nic wspólnego z podtytułem, bo nie była rewelacyjną grą (krótka z małą ilością pobocznych aktywności, nie zachwycił mnie klimat Konstantynopola, no i nie wiem do czego były potrzebne w tej grze bomby, bo użyłem ich tylko raz w tutorialu), przy Brotherhood zaś bawiłem się świetnie, ba nadal się bawię. Klimat XVI wiecznego Rzymu jest niesamowity, a możliwość zwiedzania wirtualnego Colosseum Romanum, czy też wspinaczka po sklepieniu Panteonu jest niezapomnianym przeżyciem. Ta gra jest ogromna, epicka i do tego bawiąc uczy (m. in. dzięki wbudowanej encyklopedii), to zdecydowanie najlepiej wydane 60 złotych w ostatnim czasie.
Przesiadki na konsole ósmej generacji w najbliższej przyszłości nie planuję, a na starej generacji czeka na mnie jeszcze AC II i Rogue i chodź na przechadzkę po renesansowej Florencji mam ochotę, to na kolejną grę o piratach już nie bardzo.
Na koniec przydługiego wstępu fan art Ezio Auditore da Firenze:


I jeszcze mały step by step (dawno się tyle nie napracowałem...):



21.09.2015

Myszołów

Ostatnio nie mam zbyt wiele czasu na rysowanie, a pomysłów sporo (ale czekają na lepsze czasy), więc postanowiłem narysować coś niewymagającego. Postać poniżej to Myszołów, wymyśliłem ją naprędce trzy lata temu z okazji konkursu na antagonistę Białego Orła. Tym konceptem nawet udało mi się uplasować na najniższym stopniu podium.


Ta ilustracja z kolei to okładka do najnowszego numeru Super Hero Magazyn, która jest efektem kooperacji z Tomkiem, który wykonał szkic, ja nałożyłem tusz i kolory.




30.08.2015

Upał


Całe szczęście, że lato się kończy a wraz z nim fala upałów. Lubię jak jest ciepło, ale bez przesady... Jak widać na załączonym obrazku ćwiczę digital painting, chociaż póki co kiepsko mi idzie. Przewertowałem dziesiątki tutoriali i nadal nic nie wiem (bo w większości nie ma ustawień krycia pędzli). Widocznie będę musiał dojść do wszystkiego metodą prób i błędów. Ja wiem, że to nie do końca DP, bo pozostawiłem kontur, ale do malowania bez konturu przede mną jeszcze daleka droga...


Dorzucam jeszcze niedawno stworzony fan art Lisa.


19.08.2015

Incognito

Od dawna chodził mi po głowie fanart z Incognito, praktycznie odkąd przeczytałem pierwszą część komiksu. Z zeszytu na zeszyt komiks czyta się coraz lepiej, a i w kwestii rysunków witać stały progres. Wiarygodny świat, ciekawi bohaterowie zarówno pierwszo jak i drugoplanowi potrafią przykuć uwagę czytelnika. Fakt chłopacy są początkujący w branży i miejscami widać niedostatki warsztatowe, ale mam nadzieję, że starczy im zapału by się rozwijać, bo to co do tej pory zaprezentowali napawa optymizmem na przyszłość.


No i wróciłem do analogowego rysowania. Nawet zrobiłem sobie stół kreślarski.


Utworzyłem też fanpage na FB, więc zapraszam do lajkowania. Będę tam wrzucał co jakiś czas trochę nowości, przy okazji starając się nie dublować postów z tymi na blogu. W pierwszym poście wrzuciłem to co powyżej, bo drugi rysunek dopiero się robi co widać na zdjęciu w tle fanpejdża.



09.07.2015

22 Kadry

W upalny sobotni wieczór wziąłem się wreszcie za jeden z zalegających w szufladzie projektów. Pierwotnie miałem go wysłać Robertowi Zarębie do "Strefy Komiksu Superhero", ale jak zwykle nie wyrobiłem się w terminie. Koniec końców, po wielu przeróbkach short jest gotowy, więc wrzucam go tutaj.


Kilka kadrów wymaga zmiany kompozycji, należałoby dopracować tła i bardziej przyłożyć się do kolorów. Ale największą trudnością okazała się wielkość planszy, nie wyrabiam się z techniką na formacie A4.
Znalazłem też sposób na notoryczny brak weny. Sposób jest prosty - zmusić się do rysowania. Do kartki i ołówka podchodziłem z niechęcią, a pod koniec nie mogłem się oderwać od pracy. :)

23.06.2015

Kooperacja

Dwie świeże grafiki pokolorowane przeze mnie na prośbę Tomka. Pierwszy to fanart dla chłopaków od Lisa.


Drugi to splash Polskiego Ducha. Namęczyłem się sporo przy kolorowaniu tła, (choć po obrazku tego nie widać), ale było warto.


02.05.2015

Polish Spirit Returns


Polski Duch powraca po kilkumiesięcznej przerwie. Blog PD uległ stagnacji, ale w międzyczasie ekipa pracowała nad ciągiem dalszym opowieści. Jakiś czas temu dołączył też do nas nowy rysownik, niebawem zobaczycie na co go stać. Ja do ponad dwudziestu pokolorowanych (i opublikowanych) do tej pory plansz, dołożę jeszcze prawie drugie tyle. Na tym póki co moja przygoda z webkomiksem się kończy. Co będzie dalej zobaczymy. Pracę nad kolorowaniem przygód Karola zawsze będę wspominał dobrze. Współpraca z Tomkiem układała się świetnie, rozumieliśmy się bez słów. Uwielbiam jego styl rysowania (wyrazisty i precyzyjny), nigdy nie musiałem się domyślać co autor miał na myśli, wszystko było nader czytelne. Jedynie zamiłowanie Tomka do dbania o każdy detal (klamki, śrubki etc.) z początku mnie irytowało, bo wiadomo, że im więcej detali, tym więcej będę miał pracy. Z czasem przyzwyczaiłem się do owego cyzelowania najdrobniejszych detali (które świadczą od sumienności i warsztacie rysownika). Lubiłem także pracę nad kolejnymi odcinkami Polskiego Ducha, bo  miałem ciągłe zajęcie i motywację. Kiedy nie kolorowałem kolejnych plansz przestałem też rysować. Myślę że kryzys mam już za sobą i z nastaniem wiosny powoli wraca mi też ochota na nieustanne podnoszenie skilla.
Obiecuję, że ci, którzy śledzili przygody Karola nie będą zawiedzeni, (bo w jego życiu będzie się działo, oj będzie), mam też nadzieję że przybędzie nam nowych czytelników. Spoilerów nie będzie, bo ja tutaj tylko sprząt... ehkm... koloruję. Aha i zmieniła się strona na której publikowany jest PD, znajdziecie go tutaj, albo przejdziecie na nią klikając banner odsyłający po prawej stronie.